Anorexic Diary }i{
sobota, 17 sierpnia 2013
wtorek, 13 sierpnia 2013
Dzisiejszy bilans - tak to początek końca.
Hej motylki !
Jest 8:43 a ja zamieszczam swój bilans, dlaczego ? Bo to już drugi dzień głodówki.
Jak zawsze na głodówce wypiję tylko koktajl żeby mieć więcej siły, bo zaraz zmykam do pracy.
Koktajl ma 218kcal i jest moim śniadaniem, obiadem i kolacją
50g borówek - 29kcal
50g malin - 14kcal
121g banana - 115kcal
100ml mleka 3,2% - 60kcal
Później już tylko herbata i tabletki z kofeiną.
Zamieszczam moje zdjęcia, łapcie mój gruby brzuch i jeszcze grubsze uda. Ugh... MASAKRA!
Trzymajcie się chudo motylki }i{
Początek.
Witajcie !
Jestem Charlotte, mam 16 lat. Moje imię i nazwisko wskazuję na to iż nie jestem z Polski, to prawda, pochodzę z Anglii, przeprowadziłam się tutaj mając 5 lat. Mój tata urodził się i wychował w Poznaniu, moja mama w Bristolu.
Przez dłuższy czas chodziło mi po głowie stworzenie bloga o mnie i moim życiu z aną.
Odczuwam potrzebę dzielenia się z innymi moją wiedzą na temat mojej najlepszej przyjaciółki.
Wkrótce na blogu pojawią się posty ze sztuczkami, poradami, jadłospisami i przede wszystkim thinspiracjami. Każdego dnia, pragnę zabierać was do mojego świata, gdzie bycie chudą staje się obsesją, jeśli chcecie zabiorę was ze sobą...
"List od Any"
Pozwól mi się przedstawić. Nazywam się
Anoreksja, Anorexia Nervosa tak mnie nazywają tzw " lekarze ",ale możesz
nazywać mnie Ana.
Mam nadzieję, że zostaniemy dobrymi partnerkami. W
nadchodzącym czasie, zainwestuję w Ciebie dużo czasu i tego samego
oczekuje od Ciebie. Nie jesteś perfekcyjna, nie starasz się
wystarczająco mocno, co więcej tracisz swój czas na rozmyślaniu, gadaniu
z przyjaciółmi i rysowaniu. Takie akty nie powinny być pozwalane w
przyszłości.
Twoi przyjaciele Cię nie rozumieją. Nie są godni zaufania. W
przeszłości, kiedy pytałaś się: "Czy wyglądam grubo?", odpowiadali:
"Oczywiście, że nie" i wiedziałaś, że kłamią.Tylko ja mówie Ci prawdę.
Twoi rodzice, nawet się tym nie zajmują. Wiesz, że Cię kochają, że o
Ciebie dbają, ale robią to, bo są Twoimi rodzicami i mają obowiązek to
robić. Powiem Ci teraz sekret: gdzieś tam głęboko w duszy są bardzo Tobą
zawiedzeni. Ich córka, ta z wielkim potencjałem stała się grubą, leniwa dziewczyna. Ale ja to wszystko zmienię...
Dużo od Ciebie oczekuję. Nie wolno Ci jeść dużo. Rozpocznie się powoli:
unikanie tłuszczu, czytanie tabel z wartościami odżywczymi, unikanie
fast foodów i smażonego jedzenia, potem pieczywa, nabiału itp.Przez
jakiś czas ćwiczenia będą proste: bieganie, przysiady. Nic poważnego.
Zrzucisz kilka kg i brzuch. Ale za niedługo powiem Ci, że to nie jest
wystarcząjace. Oczekuje od Ciebie zmniejszenie ilości kalorii zwiększenie
ilości ćwiczeń. Musisz tak robić, bo nie możesz mnie zawieść.
Wkrótce,
będę z Tobą zawsze. Będę z Tobą, kiedy obudzisz się rano i pobiegniesz
na wagę. Liczby staną się i przyjaciółmi i wrogami, te modlitwy, żeby
było ich mniej, niż poprzedniego dnia, wieczoru, itp.
Patrzysz w lustro z
niechęcią. Przeklinasz ten tłuszcz, a zadowolona jesteś z wyłaniających
się kości. Jestem z Tobą, kiedy obmyślasz plan na kolejny dzień: 200
kcal, 2 h ćwiczeń, 6 herbatek odchudzających, ocet.
Ja jestem tą, która
podsuwa Ci te myśli, bo teraz Twoje i moje myśli, to nasze wspólne
myśli. Podążam za Tobą przez cały dzień. W szkole, podpowiadam Ci o czym
myśleć. Podliczasz kcal z dnia, za dużo... Wypełniam Twój umysł myślami
o jedzeniu, wadze, kaloriach i innych rzeczach bezpiecznych do
myślenia. Bo teraz, jestem już w Tobie. Jestem w Twojej głowie, sercu i
duszy.
Bóle spowodowane głodem...Wkrótce mówię Ci, co robić nie tylko z
jedzeniem, ale ze wszystkim. Uśmiechaj się i przytakuj. Prezentuj siebie
jak najlepiej. Pierdol ten tłusty brzuch i grube uda. Boże,jesteś taką
gruba krowa!
W porze posiłków przychodzę i mówię, co robić. Przygotowuje
talerz z sałata. Rozrzuć na około jedzenie. Spraw, by wyglądało to tak,
jakbyś coś jadła. Nie skosztuj niczego. Jeśli zjesz, Twoja kontrola się
zniszczy...Czy tego chcesz? Stać się taką gruba krowa jaką byłaś?
Jesteś sama w domu, więc po co bez kłótni z kimkolwiek idziesz się
nażreć?
Zaklej swoje usta taśmą i nie jedź...Nie wolno Ci! Namawiam Cię,
abyś patrzyła na modelki w gazetach. Te piękne, chude, z białymi zębami
wzory perfekcji gapiące się na Ciebie z tych wspaniałych stron.
Sprawie, że zdasz sobie sprawę, że nigdy taka nie będziesz. Zawsze
będziesz gruba, nigdy taka piękna jak one.
Kiedy spojrzysz w lustro,
zniekształcę obraz. Pokaże Ci obsesyjność. Pokaże Ci zapaśnika sumo,
kiedy w rzeczywistości jest to głodne dziecko. Ale tego nie możesz
wiedzieć, bo jeśli się dowiesz, to znowu zaczniesz jeść i koniec z naszą
przyjaźnią.
Czasem się zbuntujesz. Mam nadzieję że nie często. Czasem odnajdziesz
zbuntowana cząstkę własnego ciała i pójdziesz do ciemnej kuchni. Drzwi
szafki wolno się otworzą. Twoje oczy będą patrzeć się na jedzenie, od
którego trzymałam Cię na odległy dystans. Twoje ręce, jak zmora będą
szukały ciastek w ciemności. Będziesz sięgać po następną i następną
paczkę...
Twój brzuch stanie się pełny i wielki, ale Ty nie
przestaniesz. I cały czas będę krzyczeć: "Przestań gruba krowo,nie
posiadasz ani trochę samo kontroli, będziesz gruba! Złamałaś podstawowa
zasadę, zjadłaś",chcesz mnie z powrotem?
Zaprowadzę Cię do toalety, na
kolana...przed kibel... Bez bólu wsadzisz palce do gardła i całe żarcie
wyjdzie z powrotem. Będziesz tak robić, aż krew wypłynie z wodą i
będziesz wiedziała, że wszystko zwrócone. Kiedy wstaniesz będziesz czuła
się jak naćpana, nie poddawaj się, musisz dać rade, taka gruba krowa
zasługuje na ból. Może wybierzesz inny środek, aby pozbyć się winy. Może
każe Ci brać przeczyszczacze i będziesz siedziała na kiblu do rana. A
może będziesz się samookaleczać, walić głowa w ściane aż rozboli Cię
głowa.
Jesteś w depresji, obsesji, bólu, szukając pomocy, ale nikt nie
będzie Cię słuchał...Kogo to obchodzi? Zasługujesz na to, sama
zawaliłaś. Całe twoje życie ma być cierpieniem. Ty nie jest nic warta.
Czy chcesz żeby to się przytrafiło Tobie? Czy jestem nie fair? Ja robię
rzeczy, które Ci pomogą. Sprawie, że przestaniesz czuć emocje. Myśli
pełne złości, smutku, desperacji i samotności mogą zniknąć zabiorę je i
wypełnię twoja głowę metodami liczenia kcal.
Zabiorę od Ciebie chęć
starania się by pasować do rówieśników, żeby wszystkich zadowolić. Masz
być inna od rówieśniczek - patykowate ręce i nogi,koścista twarz,
przecież o tym marzysz. Nie potrafisz się otworzyć,zaufać. Mówisz, że
męczy cie samotność... Jesteś zawsze zdystansowana i jakby nie do końca
obecna. To prawda, nikt Cię nie lubi i nie szanuje. Wiem,że ktoś Ci
kiedyś obiecał, że pomoże Ci odnaleźć sens życia.Jak mi przykro...Już
nie chce...Uwierzyłaś w te brednie...Idiotka... Jestem Twoja jedyna
przyjaciółką, którą musisz zadowolić.
Mam słaby punkt. Ale nikomu nie wolno o tym mówić. Jeśli zdecydujesz się
walczyć, powiedzieć komuś jak wygląda Twoje życie,wszystko pójdzie w
cholerę. Nikt nie musi wiedzieć, nikt nie musi rozbijać tej skorupy,
którą Cię osłoniłam. Ja Cię wykreowałam, to chude, perfekcyjne dziecko.
Jesteś moja i tylko moja. Beze mnie, jesteś nikim.
Więc, nie walcz. Nie
tocz walki z własnym ciałem, które bólem, głodem, uczuciem ciągłego
chłodu wysyła Ci sygnały - nie przyznawaj się do tego. Masz być
perfekcyjna...Masz być perfekcyjna...Cierp dla bycia perfekcyjną...Niech
tego nauczy Cię życie...Lubisz być traktowana jak dziecko, wiem...Gdy
ktoś skomentuje, zignoruj go. Zapomnij o nich, zapomnij o każdym, kto
będzie chciał mnie zabrać. Jestem Twoja najlepszą przyjaciółka i mam
zamiar tak trzymać ! Żyj na krawędzi śmierci....
Z poważaniem Ana
Z poważaniem Ana
Subskrybuj:
Posty (Atom)









.jpg)










.jpg)

